nie, nie nie! to nie miało się tak ułożyć. nienawidzę tej wiedźmy, matki Gu Jun Pyo. Kurczę, oni muszą być razem... Z drugiej strony szkoda mi Ji Hoo...
ta jej piosenka śpiewana o miłości.. mmm, rozpływam się :)
"I cierpiał przez tandetę, ale tandeta i szmelc to już nie była jego wina, takich części dostarcza dziś światu jakiś Najpotężniejszy Zaopatrzeniowiec."