Ja, to bym wybrała wszystkich po kolei, bo wszyscy byli super, ale nie ukrywam, że najbardziej lubię Tae Kyunga... Chociaż nie, Jeremiego... Albo Shin Woo... Ludzie nie wiem... O_o?
Mały błąd może stać się przyczyną ciągłego smutku; chwila nieuwagi staje się powodem żalu przez całe życie.
Shin Woo. Był super, miły, troskiliwy, śliczny, cudowny, inteligenty, ładnie śpiewał, grał na gitarze, był czarujący...o matko ideał. NIE! Ja nie lubię ideałów. Są nudne. Chociaż nieee, nie był idealny, pod koniec zrobił się nachalny ale potem kazał Tae Kyungowi być z Go Mi Nyu. Kurde, nie wiem. Znaczy Shin Woo lubiłam najbardziej ale pod koniec naprawdę zaczął irytować. Za to Jeremy był słodki, śmieszny i właściwie wgl mnie nie denerwował. Ale mimo wszystko był strasznie niekumaty, a ja nie potrafię żyć z takimi ludźmi :P No więc chyba dobrze wybrałam xDD
Taki oklepany człek, z oklepanymi wyganiami, oklepanymi zaintersowaniami, oklepanymi ocenami, oklepanym wyglądem i wspaniałymi ludźmi wokół siebie
Pamiętaj ze gadasz do osoby, która na szkolną dyskotekę własnoręcznie przemyciła karton wódki i go potem razem z kumplami wypiła. Ja potrafię wszystko, cuda zajmują mi tylko trochę więcej czasu.
Mój wybór to Kang Shin Woo! A któż by inny? Jest taki troskliwy, kochający! Chodź jeszcze może być Jerremy.. Ale Hwang Tae Kyung'a też bym samego nie zostawiła xD! Trudny wybór, ale wygrywa osoba podana na początku :) czyli Shin Woo x33